Cicho się zaśmiałem i zacząłem iść, oprowadziłem Mangle po wszystkich terenach.
- A ty się tu nie gubisz? - Zdziwiła się.
- Znam te tereny jak swój nos. - Zaśmiałem się.
Podszedłem do wzgórza i usiadłem przy ni, zapowiadał się dzisiaj piękny zachód słońca, usiadłem na lekkim spadzie i zacząłem czekać na zachód, zamknąłem przez chwilę oczy i zamyśliłem się.
<Mangle?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz