Szłam już bardzo długo. Kompletnie nie wiedziałam gdzie jestem. Gdy zobaczyłam wodę od razu do niej podbiegłam i zaczęłam pić.Była to rzeka, trochę dziwna. Postanowiłam przy niej odpocząć. Zaczęłam się rozglądać za jakąś jaskinią. W końcu znalazłam taką:
http://oi39.tinypic.com/x3d02c.jpg
To nawet nie była jaskinia lecz kilka połączonych ze sobą. Weszłam po omszałych stopniach na górną jaskinię. Nie weszłam do środka lecz położyłam się pod skałą u wejścia. Obserwowałam otaczający mnie teren. Zastanawiałam się nad tym czy zostać tu dłużej. Nagle zobaczyłam w dole zająca, mój brzuch upomniał się o jedzenie. Szybko wstałam i zaczęłam się skradać. Szłam pod wiatr by mnie nie wyczuł. Nagle jakiś inny pies skoczył na moją zdobycz. Warknęłam i podeszłam do psa.
-To było moje.- warknęłam.
-Teraz jest moje.- pies nawet na mnie nie spojrzał.
<Ktoś?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz