-Maroon, co ty na to? Zjemy razem w Winnerem i Animą -zapytałam
-Chętnie - odpowiedziała suczka
Zaczęliśmy ucztę. Jeleń był przepyszny. Po "wyżerce" odpoczęliśmy wszyscy na łące.
-Winn, jak tam po wczorajszej ucieczce? - zapytałam i uśmiechnęłam się
-Zmęczony i obolały... - odpowiedział
-Winner, czy możemy pobiegać z Maroon? - zapytała Anima
-Tak, ja zostanę z Ness. Gdyby coś się stało to wołajcie
Patrzyliśmy na bawiące się suczki w oddali. Słońce świeciło, nie było żadnych szans na burzę.
<Winner? Prosze napisz dłuższe xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz