niedziela, 19 lipca 2015

Od Ness do Winnera

Po paru godzinach spacerku po lesie postanowiłam zebrać parę borówek na ząb. Położyłam się przy krzaku borówek i zaczęłam skubać granatowe kuleczki z krzaka. Nagle zauważyłam cień za sobą. To był pies. Odwróciłam sie i zapytałam nieznajomego
-Należysz do sfory Nutty Dogs?
-Taak, jestem tu od niedawna - odpowiedział
-Witaj, jestem Ness
-Mówią mi Winner, jeszcze nie znam dokładnie tych okolic i wpadłem na ciebie - mile powiedział z uśmiechem na pysku
-Jak chcesz to mogę się z tobą kawałek przejść - zaproponowałam i także się uśmiechnęłam
-Chętnie
-To idziemy...

<Winner?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz