Szłam sobie ścieżką w lecie. Słońce tego dnia było za chmurami. Zaczął kropić deszcz. Musiałam szybko biec do mojej jaskini bo już wczoraj w powietrzu czuć było zbliżającą się burzę. Deszcz padał coraz mocniej. Schowałam pyszczek i zaczęłam biec. Nagle wpadłam na kogoś.
-Ojej, przepraszam! Uciekałam przed burzą i cię nie zauważyłam... -powiedziałam do nieznajomego psa. Wstyd mi było, tak na kogoś wpaść? Niewiarygodnie!
-Heh, nic się nie stało, sam ciebie nie zauważyłem -miło odpowiedział pies - Jestem Light Face Demon, mów mi Light
-Mówią mi Ness... -przez parę sekund patrzyliśmy na siebie
-Może już zejdźmy z deszczu... -zaproponował pies
-Taak, to dobry pomysł. Jest mi już zimno i całe futerko mam przemoknięte...
Pies zaprowadził mnie do swojej jaskini.
<Light?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz